Jakiś czas temu wymieniliśmy obsadę akwarium.
Punura ryba poszła między inne ponure ryby. A u nas zagościła sympatyczna drobnica. Wśród tej drobnicy mały węgorz. Szefowi spodobał się węgorz, na tyle, że poddał go programowaniu NLP. Za pomoca kartki z namalowaną strzałką i kamienia w kształcie obwarzanka wegorz był przyuczany do akrobacji. Początkowo chętnie wpływał w kamień niestety zawieszał się w trakcie i zastygał tak zwisając po obu stronach kamienia. Minął jakiś czas obwarzanek był już ulubionym miejcem węgorza.

Wtedy nastapiła seria przykrych zdarzeń. Szef przypomniał sobie młode lata gdy konsumował węgorze gdzieś na jeziorach. Kupił sobie nawet wędzonego i zjadł na oczach naszego ulubieńca. Nadszedł weekend. Od weekendu nie możemy znaleźć węgorza. nie została nawet ość. Mamy pewne podejrzenia ale...